<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>http://sarak.jogger.pl/</title><link>http://sarak.jogger.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 13:31:23 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>www.saracki.pl</title><link>http://sarak.jogger.pl/2010/02/13/www-saracki-pl/</link><description>Witam, zapraszam na skleconą niedawno stronę www.saracki.pl.</description><pubDate>Sat, 13 Feb 2010 15:44:36 +0100</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2010/02/13/www-saracki-pl/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Skrypcik do archiwizacji poczty</title><link>http://sarak.jogger.pl/2008/04/19/skrypcik-do-archiwizacji-poczty/</link><description>Dzisiaj sobota i jakoś tak się złożyło że nie jest ona szczególnie zajęta. Postanowiłem odchudzić skrzynkę pocztową i napisałem skrypcik bashowy. Może komuś się przyda.
Jeżeli nie podamy katalogu w linii komend skrypt wchodzi do katalogu ~/Mail/Maildir/. Wyszukuje pliki według daty modyfikacji tak że pliki z każdego roku trafiają do osobnego pliku tar.gz w ~/Mail. Jeżeli ustawimy opcję REMOVE_FILES_AFTER_BAKUP=yes pliki będą tam przeniesione a oryginały usunięte.

#!/bin/bash

YEARS=(2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008)
REMOVE_FILES_AFTER_BAKUP=no

function Days_go()
{
 DATENOW=`date +%s`
 DATEOLD=`date -d ${1}0101 +%s`
 DATEOLDER=`date -d $[$1-1]0101 +%s`
 DAYS=$[($DATENOW-$DATEOLD)/(60*60*24)]
 DAYSYEARBEFORE=$[($DATENOW-$DATEOLDER)/(60*60*24)]
}

if [ -z &quot;$1&quot; ]
        then
                DIRECTORY=~/Mail/Maildir/
        else
                DIRECTORY=$1
fi
if [ $REMOVE_FILES_AFTER_BAKUP=&quot;yes&quot; ]
        then
                OPT=&quot;--remove-files&quot;
        else
                OPT=&quot;&quot;
fi

echo $DIRECTORY
for YEAR in ${YEARS[@]}
        do
                Days_go ${YEAR}
                FILES2BACKUP=&quot;archmail${YEAR}${DATENOW}.tmp&quot;
                echo -n &quot;Mails changed before `date -d ${YEAR}0101 +%Y-%M-%d` : &quot;
                find ${DIRECTORY} -mtime +$[$DAYS-1] -mtime -${DAYSYEARBEFORE} -type f -print &gt; ${FILES2BACKUP};
                MAILNR=`wc -l ${FILES2BACKUP} | cut -f1 -d' '`
                echo $MAILNR
                if [ -s ${FILES2BACKUP} ]
                        then
                                echo &quot;Processing $YEAR ...&quot;
                                tar -czf &quot;${DIRECTORY}/../arch${YEAR}.tar.gz&quot; ${OPT} --files-from ${FILES2BACKUP};
                                echo &quot;${DIRECTORY}/../arch${YEAR}.tar.gz Saved&quot;
                fi

                rm ${FILES2BACKUP}
        done
</description><pubDate>Sat, 19 Apr 2008 15:18:13 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2008/04/19/skrypcik-do-archiwizacji-poczty/</guid><category>Ogólne</category><category>Mutt maildir archiwum backup archiwizacja roczna</category></item><item><title>Hala gąsienicowa</title><link>http://sarak.jogger.pl/2008/01/22/hala-gasienicowa/</link><description>Zdjęcia z wypadu w Tatry 12/13 stycznia. Było pięknie.


  
  
  </description><pubDate>Tue, 22 Jan 2008 20:18:53 +0100</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2008/01/22/hala-gasienicowa/</guid><category>Ogólne</category><category>Tatry Hala gąsienicowa</category></item><item><title>Brutal death metal</title><link>http://sarak.jogger.pl/2007/11/17/brutal-death-metal/</link><description>
Z pewnym zdziwieniem muszę napisać iż w ubiegły piątek miałem *przyjemność* poszaleć na koncercie:
 
 



Przyznam że zasadniczym powodem dla którego wybrałem się na koncert była chęć zobaczenia Szopena w akcji. Z gitary przerzucił się na bas i z wcześniejszych rozmów wiedziałem że jest niesamowicie &quot;podpalony&quot; faktem grania w The No-Mads.  
Zdarza mi się słuchać metalu ale metal metalowi nie równy. Wiedziałem że wybieram się na koncert gdzie grają naprawdę ciężko. Raczej coś czego na co dzień nie słucham. Po próbce The No-Mads - Last lift down na youtube wiedziałem że może być trudno ;) . Na miejscu okazało się że The No-Mads jest bardzo melodyjny w porównaniu do reszty. Totalna miazga, na początku byłem w szoku, myślałem że trafiłem do piekła. Ale z czasem zaczęło się robić nawet znośnie. Byłem z fajną ekipa i po pewnym czasie zacząłem się przyzwyczajać. Na końcu występował The No-Mads, po wcześniejszym ataku na moje uszy brutal death metal-u, trash w ich wykonaniu okazał się melodyjny. Musze przyznać że grają fantastycznie, niesamowita energia, wokalistka po prostu wymiata. Koncert to jednak inna bajka niż słuchanie np na słuchawkach. Polecam serdecznie zwolennikom ciężkiego grania.


Zdjęcia zrobiła Kinia.

  
  
</description><pubDate>Sat, 17 Nov 2007 13:38:34 +0100</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2007/11/17/brutal-death-metal/</guid><category>Ogólne</category><category>No-Mads metal koncert kocynder</category></item><item><title>Mazury</title><link>http://sarak.jogger.pl/2007/08/27/mazury/</link><description>Co tu pisać, było poprostu świetnie, szkoda tylko że tak krótko. Nie sugerować się zdjęciami jeśli chodzi o pogodę, słońca mieliśmy sporo, chociaż nie aż tak dużo jak dwa lata temu, wróciliśmy opaleni.
Na drugim zdjęciu widać nadejście burzy nad jezioro Dargin, burzy która spowodowała śmierć 5 osób (następne 6 jest uznane jako zaginione na stan 27 sierpnia 2007). Najbardziej dramatyczne wydarzenia miały miejsce na  jeziorze Śniardwy i Mikołajskim, czyli bardziej na południe (całe szczęście).
  
  
  
  </description><pubDate>Mon, 27 Aug 2007 19:08:25 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2007/08/27/mazury/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Ostatnie pare dni...</title><link>http://sarak.jogger.pl/2007/08/14/ostatnie-pare-dni/</link><description>Jakiś czas temu usłyszałem że tego typu działalność (chodzi o blog) służy autopromocji i ogólnie chwaleniu sie. Nie w smak mi była taka ocena ale chyba to jest racja, bo zachciało mi się coś tu wpisać po długiej przerwie dopiero jak coś mi wyszło. Niestety jestem próżny. 
Chodzi tu o ostatnie parę dni które były naprawdę fajne, oraz dwie akcje &quot;rekreacyjne&quot;, w końcu poczułem trochę klimatu wakacyjno letniego. A te dwie akcje rekreacyjno sportowe to 
nurkowanie i wyjazd w skałki. Nurkowałem pierwszy raz w życiu z aparatem oddechowym, butlą i całym szpejem który zresztą waży dużo więcej niż myślałem. Było to niesamowite doświadczenie. Byłem 16 metrów pod wodą i oglądałem zatopione koparki, przeżywałem to jak świnka okres. Szkoda że to takie drogie jest, ze względów finansowych to raczej jednorazowa fanaberia, przynajmniej póki mój stan finansowy znacznie sie nie zmieni. ;) No i druga sprawa to wyjazd do Huntera (dzięki za gościnę). Było świetnie, pełen luz, dużo fajnych hasełek i specyficznego humoru, w międzyczasie wyskoczyliśmy w szóstkę na skałki do Podlesic gdzie mogłem przetestować buty ;). No i udało mi się wyleźć na drogę o trudności 6. Wyjazd bardzo udany, głownie dzięki towarzystwu, pozdrawiam (niektóre osoby szczególnie:) ). Tak więc spoko loko luz i spontan ;). 
Na dole zwierzątko na które zwrócił uwagę Trash na przystanku w Siamkach.
   </description><pubDate>Tue, 14 Aug 2007 14:29:11 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2007/08/14/ostatnie-pare-dni/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Pilsko</title><link>http://sarak.jogger.pl/2007/06/10/pilsko/</link><description>Bardzo udany wyjazd :). Pogoda się dosyć zmieniała, do 12:00 żar z nieba, po 12:00 jakieś  40 minut lało jak z cebra. Zrządzeniem losu kiedy już zaczynało padać zobaczyliśmy schronisko na Miziowej. Po deszczu nie było już tak gorąco, trochę mokrawo ale nie przeszkadzało to szczególnie.
Prócz walorów wizualnych itp. wyprawa miała zalety w postaci towarzystwa i niesamowitych rozmów, głownie na temat relacji damsko męskich. Musze przyznać że ubawiłem się po pachy. Kilkakrotnie mało co nie przewróciłem się ze śmiechu. Niezła &quot;dzicz&quot; :).   Śmiechu było mnóstwo co nie przeszkodziło poruszyć parę tematów dających do myślenia. Można by rzec iż było coś dla ciała i coś dla ducha ;)
Na zdjeciach żaba po deszczu i widok na Hale Miziową
Szczególne pozdrowienia dla Michała, Agi i Grzegorza. Notkę zakończę hermetycznym &quot;PPP&quot; ;)
   
   </description><pubDate>Sun, 10 Jun 2007 14:43:21 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2007/06/10/pilsko/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Pomoc Zdalna Windows 2003 (Remote Assistance)</title><link>http://sarak.jogger.pl/2007/03/09/pomoc-zdalna-windows-2003-remote-assistance/</link><description>Wreszcie udało mi sie uruchomić usługę pomoc zdalna na Windows w ActiveDirectory. Jest to coś zbliżonego do pulpitu zdalnego tylko że dołącza się do zalogowanego wcześniej użytkownika. Jeżeli ktoś ma dosyć chodzenia do innego budynku po to aby nacisnąć &quot;OK&quot; to jest to właśnie rozwiązanie dla niego. Czyli jeżeli użytkownik się zgodzi możemy podejrzeć to co ma aktualnie na ekranie, możemy przejąć władzę nad jego kursorem myszki i klawiaturą, mamy okienko Chat-u, możemy wysłać plik na zdalny komputer, możemy nawet pogadać przez mikrofon. Gdy już zorientowałem się że na maszynie na której to testowałem jest problem z aplikowaniem Group Policy Objects okazało się że konfiguracja jest prosta. Ogólnie trzeba zrobić 3 rzeczy:

Zezwolić administratorom na połączenie przez pulpit zdalny. Uruchamiamy &quot;Zasady zabezpieczeń domeny&quot;, klikamy na &quot;Ustawienia zabezpieczeń&quot;, &quot;Zasady lokalne&quot;, &quot;Przypisywanie praw użytkownika&quot; i wypełniamy &quot;Zezwalaj na logowanie za pomocą usług terminalowych&quot; nazwą naszej grupy administratorów.
Ustawiamy w odpowiednio podlinkowanej GPO prawa do proszenia o pomoc dla luserow i prawa do podłączania dla administratorów. Oba znajdziemy w gałęzi GPO &quot;Konfiguracja komputera&quot;, &quot;Szablony administracyjne&quot;, &quot;System&quot;, &quot;Pomoc zdalna&quot;. Istniejące tam dwa ustawienia są dobrze opisane.
Ustawić odpowiednio firewall. Odpowiednie wyjątki dla stacji roboczych możemy rozpropagować przez GPO.
W gałęzi &quot;Konfiguracja komputera&quot;, &quot;Szablony administracyjne&quot;, &quot;Sieć&quot;, &quot;Połączenia sieciowe&quot;, &quot;Zapora systemu  Windows&quot;, &quot;Profil domeny&quot; dodajemy : 
w &quot;Zapora systemu Windows: zdefiniuj wyjątki portów&quot;:
135:TCP:*:Enabled:Offer Remote Assistance
a w &quot;Zapora systemu Windows: zdefiniuj wyjątki programów&quot;:
%WINDIR%\PCHealth\HelpCtr\Binaries\Helpsvc.exe:*:Enabled:Offer Remote Assistance
%WINDIR%\PCHealth\HelpCtr\Binaries\Helpctr.exe:*:Enabled:Remote Assistance – Windows Messenger and Voice
%WINDIR%\SYSTEM32\Sessmgr.exe:*:Enabled:Remote Assistance

Wiecej informacji:

http://howto.blog.pl/archiwum/index.php?nid=9401393
http://www.microsoft.com/technet/prodtechnol/winxppro/deploy/depfwset/wfsp2apd.mspx
http://dbk.wss.pl/Articles/107.aspx

</description><pubDate>Fri, 09 Mar 2007 16:54:13 +0100</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2007/03/09/pomoc-zdalna-windows-2003-remote-assistance/</guid><category>Ogólne</category><category>Techblog</category><category>windows remote assistance pomoc zdalana</category></item><item><title>inż.</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/12/23/inz/</link><description>No w końcu ulga, po wielu perypetiach, o których nawet nie chce mi się myśleć, obroniłem dziś pracę inżynierska na polsl. Fajny prezent na święta. Te kilka najbliższych dni zapowiada się bardzo pozytywnie, bezstresowo, looz ;). Ciesze się jak cholera.
   </description><pubDate>Sat, 23 Dec 2006 18:39:25 +0100</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/12/23/inz/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Biba</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/10/21/biba/</link><description>Dziś cały dzień odczuwałem skutki nocnego balowania. Nielicho sie wybawiłem. Dobrze że sam siebie nie mogłem ogladać bo chyba zniszczyło by mi to psychikę. 
Na zdjęciu moja ręka na chwilę przed zapadnięciem w błogi sen, z szałową różową tasiemką ktorą dostałem przy wejściu do knajpy (?).

  </description><pubDate>Sat, 21 Oct 2006 21:00:43 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/10/21/biba/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Polska Portugalia 2:1</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/10/13/polska-portugalia-2-1/</link><description>Mówie wam ciarki przechodzą jak 48 tysięcy ludzi śpiewa hymn. Niesamowite wrażenia, piękny mecz. Kto nie był niech żałuje.  
Facet na ostatnim zdjęciu został naszym idolem ;).

  

  

  </description><pubDate>Fri, 13 Oct 2006 14:48:06 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/10/13/polska-portugalia-2-1/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Python + windows2003</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/10/06/python-windows2003/</link><description>Wiec potrzebowałem zrobić katalogi na serwerze plików dla określonej grupy osób która miała konta z Active Directory. Każda osoba miała mieć swój katalog o takiej nazwie jak login i tylko ona miała mieć prawo zapisu do niego. Nie było ich szczególnie dużo (~30) wiec teoretycznie można było je po prostu robić ręcznie, ale przecież nie o to chodzi żeby robić monotonna meczaniczną robotę jak można zrobić jakiś automat który zrobi to za nas. Potrzebny był skrypt i to taki który umiałby czytać cos z katalogu Active Directory. Wcześniej skryptów pod Windows raczej nie pisałem, więc pomyślałem że postaram się użyć Pythona, którego jako tako znam, a jak się okazało sprawdza się świetnie również pod Windowsami. Poczytałem wyrywkowo 
</description><pubDate>Fri, 06 Oct 2006 10:43:07 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/10/06/python-windows2003/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Pare fotek z Bułgarii</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/10/05/pare-fotek-z-bulgarii/</link><description>Hmm trochę późno bo wróciłem już ponad 3 tygodnie temu, ale lepiej tak niż wcale ;).
Które jest najlepsze ?

  
  
  
  
  
  
  </description><pubDate>Thu, 05 Oct 2006 21:11:35 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/10/05/pare-fotek-z-bulgarii/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>sen #002</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/07/19/sen-002/</link><description>Ide sobie, nagle ktoś zaprasza mnie abym usiadł i coś zjadł. Na stole leżały jakieś dokumenty, a w nich zdjęcia. Przejrzałem je. Na zdjęciach osoba ta która mnie zaprosiła. W śnie wyglądała inaczej niż w rzeczywisości ale ja wiedziałem ze to ona. Pomyślałem ze te zdjęcia zostały tu zostawione specjalnie, na zdjęciach się cieszy. Nie było miło ale się uśmiechałem. Po chwili poszedłem w pizdu.

Jak się obudziłem pomyślałem że to ciezki sen. 



remember, information is not knowledge,
knowledge is not wisdom
wisdom is not truth
truth is not beauty
beauty is not love
love is not music
music is the best
-- frank zappa


(cytat znalazłem dzis na jakimś www, spodobał mi się, niekoniecznie związany ze snem ;&gt; )</description><pubDate>Wed, 19 Jul 2006 12:39:17 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/07/19/sen-002/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Wypad w beskidy</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/07/18/wypad-w-beskidy/</link><description>Oto trzy moje fotki z weekendowego wypadu na Wielką Racze. Korzystając z okazji pozdrawiam całą ekipę z którą miałem przyjemność chodzić i nie tylko chodzić ;)

  

  

  </description><pubDate>Tue, 18 Jul 2006 11:51:07 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/07/18/wypad-w-beskidy/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Wiadomość</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/07/01/wiadomosc/</link><description>  
:)</description><pubDate>Sat, 01 Jul 2006 13:43:58 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/07/01/wiadomosc/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Kawalerskie</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/06/04/kawalerskie/</link><description>  
Kawalerskie Basta i Wloczki. Niezla impreza, bawilem sie świetnie. Totalny  zwierzyniec ;)</description><pubDate>Sun, 04 Jun 2006 16:34:48 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/06/04/kawalerskie/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>RPG</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/05/27/rpg/</link><description>  
Sesja z 14.05.2006</description><pubDate>Sat, 27 May 2006 13:56:24 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/05/27/rpg/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Sen #001</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/05/27/sen-001/</link><description>No więc jesteśmy na wyjeździe z znajomymi w jakimś domu, taki niby hotel. Nie pamiętam co się działo wcześniej ale siedzę nad swoimi butami. Nie przewodzą prądu. Nie wiem czemu, ale moje buty powinny przewodzić prąd a nie przewodzą, oglądam je na wszystkie strony i szukam przerwy w połączeniu. Po chwili ktoś mówi ze jest nudno i trzeba gdzieś iść. Wychodzimy kawałek dalej, jest budynek, z ciekawości wchodzimy. Okazuje się że to biuro podróży. Wkręcamy gościowi że jesteśmy z jakiegoś zakładu pracy i żeby coś zaproponował. On zachwala wycieczke do jakiegos Orzeszkowa (?). Nie wiem czemu myśli że jesteśmy budowlańcami i zabiera nas aby nam cos pokazać. Wchodzimy do zdewastowanego pomieszczenia, na scianie tablica szkolna, facet tłumaczy że trzeba to jakoś wyremonować, przyglądam się bliżej, od scian odpadają półmetrowe kawaly gipsu, kompletna ruina. Przyglądam się dłużej i widze że sufit jest krzywy, widać ogromną dziurę i orientuje się ze jesteśmy pod rzędami siedzeń w czymś w rodzaju kina/teatru. Wychodzimy w stronę sceny. Teatr jest ogromy, zniszczony ale ma wciąż rzędy krzeseł i ogromną kurtynę, wiele kurtyn. Gospodarz pokazuje nam, podnosi, opuszcza, trochę to trzeszczy ale wszystko się rusza. Po chwili ktoś z nas dopada konsolety z tymi przyciskami i robi jeszcze wieksze show. Z nikąd pojawia się muzyka. Ktoś mi wypomina że nie robie zdjęć, jestem wsciekły, jak mogłem zapomnieć o zdjęciach, i zaczynam coś cykać, ale nia bardzo mi to wychodzi. Zaczynam rozumieć że jestem odurzony, jakby pijany. Kolo sceny spontanicznie robi się impreza, ludzie tanczą, a ja stoje z aparatem z świadomością że jestem pijany i nie wiem czemu. Koniec. ;). Może jakaś interpretacja ?</description><pubDate>Sat, 27 May 2006 13:43:22 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/05/27/sen-001/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Juwenalia</title><link>http://sarak.jogger.pl/2006/05/20/juwenalia/</link><description>Było świetnie, dwa dni pod rząd byłem na koncertach na swierzym powietrzu. Najpierw Kult w czwartek, a w piatek Strachy na lachy i Lady punk. W związku z tym iż w piątek do pracy to powolutku saczylem piwo. Na poczatku poleciał baranek, wtedy jeszcze staliśmy daleko :), dopiliśmy piwo, zostawiliśmy graty do pilnowania i pod scene. Po drodze juz było 'lewe lewe lof' i mnie nosiło. To co sie działo później to juz trzeba by było samemu zobaczyć :). Jeszcze tak nie młynkowalem jak wtedy. Z angelem i alvinem, pozniej doszedl format, zrobiliśmy dużo miejsca :). 
W piątek też było ekstra. W prawdzie Strachy na lachy i Lady punk to nie to co Kult ale na żywo wykonywane kawałki inaczej sie odbiera. No i w piątek bardziej sobie poswawoliłem jeśli chodzi o piwo ... 


</description><pubDate>Sat, 20 May 2006 19:27:34 +0200</pubDate><guid>http://sarak.jogger.pl/2006/05/20/juwenalia/</guid><category>Ogólne</category></item></channel></rss>
