Brutal death metal

Z pewnym zdziwieniem muszę napisać iż w ubiegły piątek miałem *przyjemność* poszaleć na koncercie:

plakat


Przyznam że zasadniczym powodem dla którego wybrałem się na koncert była chęć zobaczenia Szopena w akcji. Z gitary przerzucił się na bas i z wcześniejszych rozmów wiedziałem że jest niesamowicie "podpalony" faktem grania w The No-Mads.
Zdarza mi się słuchać metalu ale metal metalowi nie równy. Wiedziałem że wybieram się na koncert gdzie grają naprawdę ciężko. Raczej coś czego na co dzień nie słucham. Po próbce The No-Mads - Last lift down na youtube wiedziałem że może być trudno ;) . Na miejscu okazało się że The No-Mads jest bardzo melodyjny w porównaniu do reszty. Totalna miazga, na początku byłem w szoku, myślałem że trafiłem do piekła. Ale z czasem zaczęło się robić nawet znośnie. Byłem z fajną ekipa i po pewnym czasie zacząłem się przyzwyczajać. Na końcu występował The No-Mads, po wcześniejszym ataku na moje uszy brutal death metal-u, trash w ich wykonaniu okazał się melodyjny. Musze przyznać że grają fantastycznie, niesamowita energia, wokalistka po prostu wymiata. Koncert to jednak inna bajka niż słuchanie np na słuchawkach. Polecam serdecznie zwolennikom ciężkiego grania.

Zdjęcia zrobiła Kinia.

kocynder02

kocynder03

Komentarze do wpisu "Brutal death metal":

1.

format napisał(a):
17 listopada 2007, 18:47:55

Szkoda, że nie mogłem być. Cóż, nie można być w dwóch miejscach na raz. Następnym razem na pewno się wybiorę, w końcu Szopenowego pinkolenia na basie to live jeszcze nie słyszałem.

PS. Byłeś na Beltaine ?

2.

alvin napisał(a):
19 listopada 2007, 15:02:57

lubie gitary ale jednak mam opory przed tego typu muzyka :) moze kiedys...

3.

angel napisał(a):
24 listopada 2007, 13:35:35

Widze, ze maja logo ktore da sie odczytac, wiec nie ma chyba zle :). Szopen na basie, to moze byc ciekawe.

4.

Prosiak napisał(a):
26 listopada 2007, 07:37:26

Powiem tak, nie pamiętam kiedy ostatni raz się tak dobrze bawiłem. Może to mało romantyczne stwierdzenie, ale po kilkunastu minutach w mini młynie pot lał się zemnie wiadrami a rozcięte dziąsło pulsowało tym wyjątkowym dodającym energii bólem. W momencie kiedy Bast wypłacił mi z dyni poczułem, że znowu żyje. Sam siebie zaskoczyłem reakcją na ich brzmienie. Fantastyczne uczucie.

5.

szopen napisał(a):
09 grudnia 2007, 11:56:50

Dzięki sarak za relację :)
Mogłeś się pochwalić że popełniasz taki tekst :)

6.

format napisał(a):
09 grudnia 2007, 11:57:35

się józek obudził :)

7.

oszamus napisał(a):
21 grudnia 2007, 13:02:05

"lubie gitary ale jednak mam opory przed tego typu muzyka :) moze kiedys..." dobre dobre hehe

No a propos koncertów. Metal to koncerty, jak ktoś nie był na kilku porządnych to gówno o tym wszystkim wie.
Może zapodamy na Metalmanię w tym roku? Będzie pewnie niezły show i zajebisty czad.

Koncert Nołmadsów świetny, zresztą wszystkie zespoły wymiatały (jedynie czeskie matoły się nie popisały:P)
Fajnie to wyszło, czekam na następną Dzicz.

8.

szopen napisał(a):
23 grudnia 2007, 14:42:56

Następna Dzicz w okolicy to Mikołów 26 Stycznia 2008. Niestety lub stety te same kapele co w Chorzowie :)

http://nocnik.sernik.org/~szopen/tnm/tspwrii.jpg

9.

oszama napisał(a):
27 grudnia 2007, 17:55:20

sobota. chyba pasimito

Dodaj komentarz:

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.